Ten tekst należy do cyklu wpisów naszych recenzji #filmnaweekend, poruszających tematykę osób słabych, innych, niepełnosprawnych, chorych i innych po prostu wzbudzających refleksję.
Wchodząc w powyższe linki możesz zobaczyć wszystkie nasze recenzje lub dowiedzieć się o co chodzi w naszej filmowej akcji.

„ Nie chcę umrzeć to tylko słowa” – mówi Susana.

Na pytanie: „Co chciała zrobić?” odpowiada: „Położyć kres temu syfowi: Nieciągłości czasu, depresji, bólom głowy, problemom z ręką”.

Spróbujcie obejrzeć ten film nie zwracając uwagi na tło polityczne lat sześćdziesiątych Stanów Zjednoczonych, nie wnikając w sztuczne, hotelowe warunki szpitala psychiatrycznego ani na grę aktorską znanych nam twarzy. Warto zwrócić uwagę na słowa wypowiadane przez dziewczyny ze szpitala:

„Nie wiem. Że mi przykro, że nie mam pojęcia, co ona czuje, ale wiem jak to jest, jak chce się umrzeć, jak boli uśmiech, jak próbujesz się dopasować a nie możesz, jak ranisz się zewnętrznie, by zabić wewnętrzny ból.”

Albo: „Co jest ze mną nie tak, co dzieje się w mojej głowie?!”

Dzień 24 lutego jest obchodzony jako Międzynarodowy Dzień Walki z Depresją dlatego zachęcam do obejrzenia „Przerwanej lekcji muzyki”, którego tematyka koresponduje z filmem. Czasami wydarzenia losowe, choroba, strata kogoś bliskiego, wpędzają człowieka w tak głęboki smutek, że życie zostaje przerwane.

One thought on “Przerwana lekcja muzyki (Girls interrupted, 1991) #filmnaweekend 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *