Ten tekst należy do cyklu wpisów naszych recenzji #filmnaweekend, poruszających tematykę osób słabych, innych, niepełnosprawnych, chorych i innych po prostu wzbudzających refleksję.
Wchodząc w powyższe linki możesz zobaczyć wszystkie nasze recenzje lub dowiedzieć się o co chodzi w naszej filmowej akcji.

—————————————————————————————————————–

„Światła wielkiego miasta”(City Lights, 1931) to stary, niemy film, w którym zobaczyć można wiele metafor dotyczących niepełnosprawności.

Osobami wykluczonymi społecznie jest zarówno włóczęga, niewidoma dziewczyna a także i milioner. Nietrudno zauważyć stosunek społeczeństwa do bezdomnego człowieka, trudności finansowe ludzi, który przez swoją niepełnosprawność nie mogą podjąć intratnego zajęcia, skutki nadmiernego picia…

W filmie można obserwować zachowania człowieka, który prezentuje zachowania nieakceptowane społecznie, nie rozumie wielu sytuacji społecznych. Jednocześnie włóczęga jawi się jako bogaty duchowo człowiek, który potrafi czekać na poranny śpiew ptaków, w odróżnieniu od mającego wszystko poznanego bogacza. Ryzykuje życiem, aby zdobyć środki na czynsz i operację niewidomej dziewczyny.

W filmie komizm i smutek cały czas sobie towarzyszą, a cały obraz nasuwa myśl, że trzeba wiele czasu i poświęcenia, ciągle zmierzać się z niepowodzeniami, nie zniechęcać się, aby przyjść komuś z pomocą.